A jednak normalność górą!!!

biedroń

Zwycięstwo Roberta Biedronia w drugiej turze wyborów samorządowych w Słupsku pokazało, że jednak rozsądek potrafi czasami wziąć górę nad uprzedzeniami.

Można by nawet pomyśleć, że gdzieś tam betonowy mur nietolerancji powoli zaczyna się kruszyć. Że idzie ku lepszemu. Ku właściwie pojmowanej normalności. Można by tak pomyśleć, gdyby…

No właśnie.

Fala krytyki, nienawiści i pomyj wszelakich wylewanych w Internecie pod artykułami i zdjęciami dotyczącymi Pana Roberta budzi niesmak i poraża swoim poziomem.

Pomijając fakt, że włażenie z buciorami do czyjejś sypialni, o ile ten ktoś nie czyni nikomu krzywdy, jest prostackie, wścibskie i po prostu idiotyczne,  osobiście doznaję ataku torsji na widok bezprawnego, jawnego i bezkarnego szkalowania wartościowego człowieka z jakichkolwiek względów (również ze względu na najbardziej intymną i osobistą kwestię, jaką jest jego sfera seksualna).

Cała obrzydliwość tego procederu (uprawianego zazwyczaj przez osoby, które same – mimo „właściwej i jedynie słusznej” orientacji seksualnej i poprawnego politycznie światopoglądu – niewiele sobą reprezentują) jest o tyle bulwersująca, że nie ma kompletnie nic wspólnego z kompetencjami Pana Biedronia, a oparta jest jedynie na sferze, która nikogo postronnego nie powinna interesować.

Zastanawia mnie także inna kwestia związana z reakcją na to zwycięstwo. Mianowicie kryteria dokonywania wyboru. Czym kierują się przy oddawaniu swoich głosów (o ile w ogóle pofatygują się na wybory) tego typu wyborcy? Jaki byłby ich idealny kandydat na Prezydenta Miasta?

Moim zdaniem, mamy w kraju do czynienia z niebezpieczną eskalacją głupoty i braku świadomości obywatelskiej, przejawiającą się między innymi w tendencji do bezmyślnego oceniania i krytykowania, przy czym oceny tej dokonuje się nie poprzez pryzmat umiejętności, kompetencji i wiedzy, ale zacofania, zawiści i uprzedzeń. Krytyka zamiast konstruktywności niesie za sobą widmo obrażania, oczerniania, czy wręcz podżegania do nienawiści.

A wszystko to oczywiście w atmosferze absolutnej bezkarności, pod przykrywką wolności wypowiedzi. Otóż (zwracam się do osób wstawiających swoje „mądre” komentarze), żeby móc coś powiedzieć, najpierw należy mieć COŚ do powiedzenia. Wówczas wolność wypowiedzi ma sens.

Mając na względzie część elektoratu, dla której lepszym Prezydentem byłby fanatyczny populista, albo niedouczony bałwan (nie mam na myśli nikogo konkretnego) o jedynie słusznej orientacji, niż doświadczony polityk przypadkiem będący gejem, bardzo się cieszę, że tym razem ostatecznie jednak zwyciężyły zdrowy rozsądek, tolerancja i nowoczesne spojrzenie na społeczność Słupska.

Panu Robertowi serdecznie gratuluję i życzę sukcesów w sprawowaniu urzędu oraz wytrwałości w odpieraniu bezmyślnych ataków.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.